poniedziałek, 19 czerwca 2017
niedziela, 18 czerwca 2017
sobota, 17 czerwca 2017
środa, 14 czerwca 2017
Gromadka idiotów bez polotu i pomysłu traci wiarę w ZUS
Wczoraj na blogu ktoś wrzucił informację, że po
targach książki w Londynie, gwiazdy rodzimego firmamentu literackiego
postanowiły założyć nowe stowarzyszenie pisarzy. Przyczyna takiej
decyzji może być tylko jedna – katastrofa na tych londyńskich targach,
czyli zerowe zainteresowanie polską ofertą. My tu doskonale wiemy,
dlaczego to zainteresowanie jest zerowe, ale przenikliwe mózgi pisarza
Dehnela, pisarki Tokarczuk i pisarza Miłoszewskiego nie mogą ogarnąć
tego prostego w sumie zagadnienia. Chodzi o to, że ich książki są nudne,
nie nadają się do czytania, a poruszane w nich zagadnienia nie
przystają w żaden sposób do doświadczeń ludzi, którzy lubią książki.
Omawia się tam bowiem problematykę, jak to czasem lubi w ferworze
dyskusji rzec mój kolega, wyciągniętą z d…py.
poniedziałek, 12 czerwca 2017
środa, 7 czerwca 2017
Cywilizację w kierunku zapaści popycha rozrost biurokracji
Cywilizację w kierunku zapaści popycha rozrost biurokracji. Dobrze opisują go prawa Parkinsona. Skutki tego procesu są tak samo nieuchronne jak skutki grawitacji w odniesieniu do gwiazd.
Rolę atomów wodoru, dostarczających pozytywnej energii niezbędnej do przeciwstawienia się cywilizacyjnemu kolapsowi, pełnią uformowane na wartościach chrześcijańskich osoby (sprawiedliwi), które w codziennych sytuacjach życiowych swym odważnym czynem i moralnym świadectwem odpierają siły zniszczenia. Dzięki obecności i poświęceniu odpowiedniej liczby takich jednostek, Cywilizacja Łacińska jest stabilna i jak płonąca gwiazda również staje się źródłem światła. Mam tu oczywiście na myśli światło duchowe.
Niestety z przedstawionego modelu wynika, że wraz ze spadkiem liczby atomów wodoru powstaje coraz mniej energii potrzebnej do powstrzymania grawitacyjnego kolapsu. Deficyt ten sprawia, że gwiazda stygnie, a po przekroczeniu pewnej wartości granicznej gwałtownie zapada się w sobie. To samo grozi Cywilizacji gdy spada liczba jednostek wyznających (traktujących poważnie) wartości będące jej fundamentem etycznym. Poniżej pewnej „masy krytycznej” następuje cywilizacyjny kolaps lawinowo miażdżący wszystko i wszystkich. Wydaje się, że właśnie jesteśmy świadkami początków takiego zdarzenia i chyba już tylko interwencja Stwórcy jest w stanie zatrzymać nieszczęście.
wtorek, 6 czerwca 2017
poniedziałek, 29 maja 2017
Własność Wielka i Jeszcze Polska...
Dziś w nocy, w sejmie ma się odbyć głosowanie nad referendum w sprawie lasów. Nie wiem jaki będzie efekt tego głosowania, ale sam fakt, że zostało zaplanowane na godziny nocne, kilka dni przed świętami zalatuje zamachem stanu. Konstytucja 3 maja na odwyrtkę po prostu. Ktoś liczy na nieobecność posłów PiS albo na ich ogłupienie i brak dyscypliny. Nie wiem, jak powiadam jak to się skończy, ale postanowiłem napisać kilka słów o leśnikach przy tej okazji. Być może to już ostatni moment, by coś o nich napisać.
Inżynierowie pracujący w lasach państwowych są w mojej ocenie jedną z ostatnich grup zawodowych w Polsce, które odebrały gruntowne wykształcenie. Tak zawodowe jak i ogólne. Leśnicy, w ramach swojej pracy, która zawsze jest misją, chcą czy nie chcą muszą interesować się takimi sprawami jak własność ziemi i jej historia. To stawia ich w roli zbliżonej do tej jaką dawno temu odgrywało ziemiaństwo. Leśnicy, tak jak ich pamiętam, być może coś się zmieniło, byli zawsze bardzo świadomi swojej szczególnej funkcji i wyczuleni na próby jej zdeprecjonowania. Te zaś podejmowano zawsze, szydzenie z leśników to ulubiony sport kretynów ufających w to, że meble biorą się z fabryki mebli, a papier z papierni w Konstancinie, gdzie przerabia się makulaturę. Przez ostatnie dwadzieścia pięć lat ludzie pracujący w zawodzie poddawani są procesowi nieustającego rozmiękczania, który prowadzi wprost do tego, by ich zdegradować, by zrobić z nich psiarczyków. Nie ukrywam, że wielu pracowników lasów czeka na tę zmianę funkcji z utęsknieniem, bo wydaje im się, że ich los będzie wtedy lepszy. Nie będzie. Będzie stokroć gorszy, a ich degradacja będzie jedną z najboleśniejszych i najbardziej przykrych degradacji jakie zna świat. Nikt bowiem nie będzie się litował nad oszukanymi leśnikami, ponieważ nikt nie rozumie na czym polega ich misja. Smutne jest to, że wielu z nich także tego nie rozumie. Są nawet tacy, którzy uważają, że prywatyzacja lasów spowoduje, że oni także staną się ich właścicielami. To jest umysłowa aberracja. Żadna wielka własność, a lasy są wielką własnością, która ulega podziałowi i tak zwanej prywatyzacji nie utrzyma się w rękach pojedynczych ludzi. Lasy staną się w krótkim czasie własnością banków, podejrzanych organizacji ekologicznych i wielkich koncernów. Lasy te zostaną następnie wyrąbane i sprzedane, a ewentualne próby ich odnowienia zakończą się klęską bo nie będzie nikogo, kto wiedziałby jak się tym zająć. Nie będzie też zainteresowania ze strony nowych właścicieli, którzy zajmą się w tym czasie prywatyzowaniem lasów na Ukrainie. Ziemia po lasach zostanie sprzedana developerom albo koncernom górniczym jeśli okaże się, że coś pod nią leży. Media mogą ten rabunek przedstawić jako gospodarczy sukces Polski i pokazać ile to ludzi znalazło pracę dzięki prywatyzacji lasów, ale to będzie jedno z wielu kłamstw sączonych nam do głów i nic więcej.
więcej>>> https://coryllus.pl/o-lesnikach/
sobota, 27 maja 2017
piątek, 26 maja 2017
poniedziałek, 15 maja 2017
sobota, 13 maja 2017
Pink Panther o Salazarze cudzie fatimskim i holokauście dynastii katolickich
https://rozowypanther.blogspot.com/2017/05/fatima-portugalia-krolobojcy-i-salazar.html
Na początek w dniu 9 września 1898 r. zostaje zamordowana w Genewie cesarzowa Elżbieta z domu bawarskiego Witelsbachów – żona cesarza Franciszka Józefa Habsburga – przez „włoskiego anarchistę” Luigi Lucheni. Dostał dożywocie ale zaczął pisać pamiętniki w więzieniu, więc zaraz dostał depresji „i się powiesił”.
W dniu 29 lipca 1900 r. został zastrzelony przez „anarchistę amerykańsko-włoskiego” Gaetano Bresci Król Włoch Umberto I syn Wiktora Emanuela II „ojca ojczyzny” –pierwszego króla Zjednoczonych Włoch. Król Umberto był mocno zaprzyjaźniony z Austro-Węgrami i Cesarstwem Niemieckim oraz planował jakieś „podboje Afryki” a nawet rozpoczął podbój Etiopii.
Król Umberto I był wujem zamordowanego Króla Portugalii i Algarve Karola I poprzez jego matkę – Marię Pię de Savoia, córkę Króla Włoch Wiktora Emanuela II. Maria Pia de Savoia była córką chrzestną Papieża Piusa IX.
Król Umberto I był wujem zamordowanego Króla Portugalii i Algarve Karola I poprzez jego matkę – Marię Pię de Savoia, córkę Króla Włoch Wiktora Emanuela II. Maria Pia de Savoia była córką chrzestną Papieża Piusa IX.
piątek, 12 maja 2017
czwartek, 11 maja 2017
Jak Ślęza doprowadziła do rozpadu Indoeuropejczyków na Słowian R1a i Celtów R1b
Haplogrupa R1b1 jest haplogrupą celtycką
nie germańską, za protogermanów uważa się posiadaczy grup I1, I2b.
Badania genetyczne wykazały iż nie było najścia na Europę ludu takiego,
który można by nazwać Germanami.
środa, 10 maja 2017
Legalna pornografia dziecięca
Sezamie, Sezamie opowiada o siedmioletnim Alu, który odkrywa istnienie świata seksu dzięki komputerowi starszego brata. I zostaje przyłapany przez matkę, która zamiast skarcić wyjaśnia czym jest pornografia. Premiera książki planowana jest w sierpniu. Ilustruje ją córka Dahle.
Wśród 60 pozycji, które 54-letnia pisarka ma na koncie, wiele dotyczy spraw trudnych, jak kazirodztwo czy przemoc domowa. Zły człowiek, jedna z poprzednich książek, pokazała przemoc domową oczami dziecka. Dramatyczne ilustracje i szczery język opowieści sprawiły, że norweskie Ministerstwo Kultury uznało ją za dziecięcą książkę roku. Dahle pisze wyraziście i ciekawie, co niektórzy rodzice przyjmuję z entuzjazmem, ale są też tacy, którzy wolą dzieciom nie pokazywać jej książek. Krytyk literacka Kaja Korsvold napisała o Złym człowieku, że bibliotekarki na wszelki wypadek stawiają ją na najwyższe półki w dziele dziecięcym.
(od redakcji: Absurd goni absurd, świat ogarnął seksualny obłęd, zamiast chronić dzieci od demoralizacji, od świata odpowiedniego tylko dla dorosłych, wpaja im się chorą fascynacje seksem. Zrozumiałe jest, że dzieci są ciekawe życia dorosłych lecz wystawianie co raz to młodszych dzieci na poznanie seksualnego życia jest dla mnie zwyczajnym zagrożeniem dla ich dopiero kształtujących się mózgów. Dzieci mają być dziećmi, a nie małymi lolitkami czy małymi samcami myślącymi tylko o przysłowiowych „cyckach”. Elity najpierw zdemoralizowały dorosłych, a gdy oni zostali przesiąknięci seksem, atakują teraz dzieci, przy praniu mózgu tych pierwszych, demoralizacja dzieci staje się łatwa i społecznie akceptowana, gdyż jest co raz mniej dorosłych, których takie czyny bulwersują i podnoszą krzyk sprzeciwu!)
Źródło: http://infostavanger.pl/2017/05/08/norwegii-powstaje-pierwsza-ksiazka-o-porno-dla-dzieci/
Za: https://www.nwo.report/nwo/norweski-obled-powstaje-pierwsza-ksiazka-porno-dla-dzieci.html
Za: https://www.nwo.report/nwo/norweski-obled-powstaje-pierwsza-ksiazka-porno-dla-dzieci.html
poniedziałek, 8 maja 2017
niedziela, 7 maja 2017
Subskrybuj:
Posty (Atom)
























